Wednesday, June 3, 2009 - 10:53
Pół dnia drapałem tribut dla chłopaków z Hell Hotel. Za jakiś czas pewnie będzie na ich stronie do zobaczenia. Jeśli oczywiście chłopakom się spodoba, bo to kolejny juz tribut.

A jak już o diabołach i innych szatanach: Widziałem w kinie "Antychrysta". Jakiś mega żart. Cała sala się śmiała. Od czasu "Mamamia" nie widziałem w kinie tak kwasiarskiego filmu. Symbolika, patetyka, brutalność i pornografia, tak nadymają balon emocjonalny, że w pewnym momencie jest już tego zbyt dużo i przy obcinanych cipkach i krwawym wytrysku jest tylko wielki śmiech. Nad wszystkim króluje lis (tak lis - takie rude zwierze), który po spożyciu własnych wnetrzności zaczyna wołać barytonem "Chaos! Chaos!". A jaki ma uroczy dzwoneczek na szyi!
Sam tytuł "Antychryst" jest zwyczajnym chwytem marketingowym. Ma działać jak magnes. Bo do treści ma się srednio. A sam film to już żart. Ale świetna papka dla Krytyków przez wielkie Y, którzy lubia myśleć, że rozumieją więcej i są ponad. A film jest głupi... acz śmieszny.
Każdego dnia narysować (bądź pokolorować) przynajmniej jedną stronę komiksu.
Dokończyć wszelkie rozbabrane projekty i pomysły, scenariusze na komiksy pełnometrażowe.
Bo jestem buc, co potrzebuje motywacji zewnętrznej, by skończyć coś dłuższego. Ganiać mnie trzeba.